Kiedy dziecko nie chce spać

apple-1717583_1920

Z cyklu #wychowaniedogorynogami

Sen jest sprawą bardzo zajmującą. O śnie dużo się nie mówi na spotkaniach i w pracy. Z reguły padają stwierdzenia: jestem zmęczona, nie wyspałam się. I tyle. Natomiast mało się mówi o higienie snu i o tym czego nam tak naprawdę potrzeba. Jeśli pojawia się problem to najczęściej można przyjąć magiczną tabletkę i już. Problem znika – zazwyczaj na 1 dzień 🙂

Problemy ze snem to taki papierek lakmusowy, dzięki któremu możemy stwierdzić, że coś się dzieje z nami. Jeśli się pojawiają, zazwyczaj są oznaką czegoś co skrywa się głębiej – jakiegoś stresu, napięcia, który towarzyszył nam w ciągu dnia. Lęku przed kolejnym dniem. Niewyrażonego niezadowolenia, czy też złości. Przykrości, którą poczuliśmy, ale nie było miejsca żeby się nią zająć. Czy też radości i podekscytowania związanych z tym co ma nadejść.

Jak widzisz dorośli w różny sposób radzą sobie z emocjami w ciągu dnia – raz lepiej, raz gorzej. Ale Zawsze ma to swoje konsekwencje w tym jak potem śpimy.


A jak to jest u naszych kochanych milusińskich?

Przecież dzieciaki też przeżywają. Są różne powody problemów ze spaniem. Różne są też rodzaje zaburzeń. Znam dzieci, które zasypiają same, ale potem budzą się wiele razy w nocy. Dzieci, które potrzebują konkretnej osoby, by im towarzyszyła, ale potem przesypiają całą noc do rana. Dzieci które nie zasypiają same i w nocy też muszą być noszone i uspokajane. Takich dzieci, które same zasną i bez wybudzania się dotrwają do rana jest bardzo niewielki odsetek. Nawet w konkretnych badaniach statystycznych większej liczby rodzin było to ok 22% dzieci. A co zresztą?

Co takiego się dzieje z maluchami, że nie potrafią spać?

1. Przeżycia, przeżycia i jeszcze raz emocje! – dzieci są barometrem, wszystkiego co dzieje się wokół nich. Pamiętaj, że to co dla nas jest czymś naturalnym, dla dziecka może być niezwykle … (*ważne, straszne, traumatyczne, niepokojące, niezwykłe, trudne itd. – niepotrzebne skreślić)

kids-1235091_1920

Układ nerwowy dzieci nie jest jeszcze do końca rozwinięty, uczy się reagować na różne sytuacje w ciągu dnia, napina się, nagina, dostosowuje, przyjmuje bodźce i przesyła je dalej, a gdy nastaje noc – Odreagowuje!; wtedy pojawiają się sny, mimowolne ruchy rąk i nóg, skurcze mięśni, mimika twarzy, układ nerwowy tak na dobrą sprawę wtedy dopiero zaczyna swoją pracę właściwą – szereguje wspomnienia, kategoryzuje, uwalnia napięcie.

2. Skoki rozwojowe (o nich będzie osobny artykuł, gdyż jest ich całkiem sporo) – są to momenty w życiu dziecka niezwykle intensywnego rozwoju. Wyobraź sobie, że Twoje dziecko właśnie nauczyło się pokazywać gdzie misiu ma nosek. Wszyscy bili mu brawo, potem jeszcze wielokrotnie trzeba było pokazać nową umiejętność każdemu, kto Was odwiedził. Mama się cieszyła, tata się cieszył, a dziecko rozumiało, że stało się coś wyjątkowego, jest jego działanie i jest jakaś reakcja. Tak naprawdę, aby to się stało pracowaliście ładnych parę miesięcy. I bach! Dziecko nie śpi w nocy, trzeba nosić, przytulać, karmić, a Ty zachodzisz w głowę, co się takiego dzieje. Może chore? Może zęby? Może coś zjadło, może ja coś zjadłam (jeśli karmisz piersią i często się nad tym zastanawiasz).

Bez-nazwy-3

A ono poprostu (albo aż) zachwiało swoim poczuciem bezpieczeństwa, stabilności i stałości. Bo co to oznacza, że ja umiem coś nowego? Mam jakiś wpływ na siebie, na innych ludzi dookoła, to co ja robię wywołuje jakąś reakcję.

To mniej więcej jak z nastolatkiem, który dorasta i do tej pory nie mógł wychodzić z domu w nocy, a nagle rodzice się zgadzają – radość i podekscytowanie miesza się z podświadomym lękiem o większą odpowiedzialność i wizję niedalekiej dorosłości.

Oczywiście, że Twój maluch nie analizuje jeszcze i nie myśli w takich kategoriach 🙂 Ale jego układ nerwowy właśnie na chwilę stracił stabilność, gdyż do tej pory jakoś sobie już ten świat wokół poukładał, a tu nagle TRACH i wszystko trzeba robić od nowa, znowu jakoś te wszystkie rzeczy sobie poukładać.

Pomyśl sobie, kiedy pierwszy raz udało Ci się poprowadzić samochód, kiedy był Twój pierwszy dzień w pracy, czy też nawet kiedy pierwszy raz wzięłaś na ręce swoje maleństwo – te momenty też nas pobudzają, wywracają poukładany do tej pory świat. Ale Twój układ nerwowy ma już parędziesiąt lat doświadczenia. A teraz pomyśl sobie ile rzeczy Twój maluch musi się nauczyć w ciągu np. pierwszych trzech lat swojego życia. No właśnie. Praktycznie cały czas czegoś się uczy.

I z tego powodu często nie śpi 🙂 lub śpi niespokojnie.

3. Melatonina – czy Twoje dziecko śpi przy zapalonej lampce?

lantern-3043042_1920

Melatonina pomaga nam w zaśnięciu, każdy człowiek ma inną godzinę, w której jest ona uwalniana w większym stężeniu do organizmu. Mądre badania pokazały, że muszą minąć 2 godziny od pierwszego wyrzutu melatoniny, żeby można było spokojnie zasnąć. A teraz pomyśl sobie, że masz dziecko, które taki wyrzut ma o godz 18:30, a Ty próbujesz je utulić do spania o 19:00.

No będzie to wyzwanie…

4. Przyzwyczajenia – Kiedyś usłyszałam śmieszną historię, którą można by było opowiadać jako anegdotę, gdyby nie była prawdziwa 🙂 Mama chciała nauczyć samodzielnego zasypiania swoje dziecko, gdyż miała już dosyć noszenia go do snu. Więc pierwszego dnia ułożyła je w łóżeczku i głaskała po pleckach – o dziwo dzieciątko od razu zasnęło. Następnego dnia samo głaskanie po pleckach nie wystarczyło, trzeba było głaskać po rączce i po pleckach. Kolejny dzień przyniósł dodatkowo śpiewanie kołysanek, następny czytanie książeczek, kołysanki i głaskanie; jeszcze kolejny uruchomił tatę który po wszystkich czynnościach bujał łóżeczkiem; a kolejnego dnia rodzice układali malucha i bujali go w kocyku + wszystkie pozostałe czynności…, a babcia przed pójściem do pokoju przygotowywała maluchowi gęstą kaszkę w butelce … – można by pomyśleć, że to nie będzie miało końca.

adult-1850223_1920

Śmiałam się, że jeszcze brakuje dziadka na drabinie za oknem śpiewającego hymn Polski 🙂

Dziecko bardzo potrzebuje poczucia bezpieczeństwa i często jest tak, że dodając małe rzeczy do codziennego rytuału będzie potrzebowało ich wszystkich, żeby się uspokoić.

Dlatego najlepiej jest ten rytuał uprościć do granic możliwości 🙂

„Gdy córeczka była mała, bardzo zależało mi żeby usypiała, gdy czytam jej książeczki – tak się uparłam przy tym, że usypianie jej często zajmowało mi od 40 min do 1h. – a ona potrzebowała głównie pogłaskania i przytulenia. Teraz usypianie synka zajmuje mi w porywach do 15 min.”

5. Próbowanie na siłę – gdy dziecko nie może zasnąć dłużej niż 20 min, jego mózg uczy się, że łóżeczko nie jest do spania tylko do leżenia i niespanie w ciemności jest całkowicie normalne. Czyli za każdym razem wydłużamy tylko moment pójścia spać, dodając do kolejnego dnia dodatkowe 10 min.

6. Fazy snu – Każdy z nas podczas snu przechodzi przez fazy, które związane są z różnymi falami w naszym mózgu. Gdy zasypiamy wchodzimy w fale alfa. Umysł się uspokaja. Są to fale odpowiedzialne za stan odprężenia. Następnie fale theta – pojawiają się oderwane od siebie obrazy, dźwięki i nielogiczne skojarzenia. Tracimy kontakt z rzeczywistością. Najgłębszy sen występuje przy falach delta – to jest najlepszy moment na odłożenie lub przeniesienie malucha w inne miejsce. Oddech staje się regularny, spada ciśnienie, napięcie mięśni i temperatura ciała. Jeśli ktoś Cię wtedy obudzi możesz tego nie pamiętać lub być po prostu bardzo senny.

Następnie w odwrotnej kolejności mózg przechodzi z powrotem do fal alfa – to jest ten moment kiedy śnią się sny i jeśli ktoś nas wtedy wybudzi zazwyczaj je pamiętamy.

Dzieci funkcjonują pod względem fal mózgowych podobnie jak osoby starsze – fazy są krótsze, a w momencie gdy mózg jest w falach alfa następuje samoczynne wybudzenie (może to nastąpić od 1h do 2h od zaśnięcia).

childhood-2923988_1920

My tak samo przebudzamy się w nocy, gdy nasz mózg jest w falach alfa, jednak potrafimy samoczynnie i bezwiednie z powrotem zasnąć. Dziecko musi dopiero nauczyć się samodzielnego uspokajania i usypiania w tych momentach. I tu z pomocą przychodzą nam smoczki, szumisie i inne cuda 🙂 Czasem wystarczy włączyć delikatny szum lub kołysankę i maluch odpływa w ramiona morfeusza.


Co z tym można zrobić?

Oczywiście nie ma tutaj wielu powodów opisanych, takich jak: choroba, zęby, nieodpowiednie warunki w pokoju (za sucho, za gorąco), problemy zdrowotne – typu refluks, celiakia, pasożyty, itd.

Pamiętaj jednak o swojej intuicji, ona zazwyczaj dobrze Cię poprowadzi i pomoże odkryć co się dzieje z Twoim dzieckiem i jak najlepiej zareagować. Nie słuchaj cioć „dobra rada”, które mówią: zostaw aż się wypłacze, nie noś bo nauczysz, dziecko powinno wiedzieć, że w nocy się śpi, to nie jest normalne że się budzi, bo powinno spać bez przerwy itp.

Takich kilka małych tipów:

– Regulacja Sen-aktywność podlega wychowaniu i różnym nawykom. Jeśli nie masz ochoty na zabawę o 2 nad ranem możesz (zapewniając dziecku bezpieczeństwo – żeby z niczego nie spadło na przykład :)) dać do zrozumienia, że Ty zamierzasz spać – nie zapalasz światła, nie bawisz się lalkami, nie rozmawiasz. Jeśli maluch bawi się sam ze sobą, to dopóki nie płacze i nie wzywa Cię na pomoc możesz zostawić go w łóżeczku (czy też Twoim łóżku)

– zastanów się, jak wyglądają drzemki w ciągu dnia i czy na wieczorny sen nie jest jeszcze za wcześnie.

– w ciągu dnia zadbaj o to, aby dziecko jak najwięcej przebywało w oświetleniu dziennym. Nawet do drzemki nie zasłaniaj rolet, nie zaciemniaj pomieszczenia.

– pamiętaj, że układ nerwowy Twojego dziecka jeszcze będzie długo dojrzewał – teraz problemy ze spaniem, a potem z buntami i rozchwianiem emocjonalnym. Wszystko jeszcze przed Tobą, więc gromadź zapasy cierpliwości i rób jak najwięcej, żeby samej mieć – ludzi, czynności, pasje, sytuacje, które pozwolą Tobie też odreagować 🙂

A jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia i pomocy w zmniejszeniu Twojego niepokoju, zawsze możesz skorzystać z konsultacji w Pracowni 🙂 Tam, razem możemy przyjrzeć się Twojemu dziecku i wypróbować takie sposoby, które będą w zgodzie z Tobą, Twoimi wartościami i sprawią, że będzie żyło Ci się prościej, przyjemniej i z większą radością.

Facebook Pracowni             Pracownia Psychoterapii Do Góry Nogami

#dzieci #wychowanie #rozwojdzieci #rodzice #tipywychowawcze #sekretydobregorodzicielstwa #macierzyństwo #tacierzyństwo #psychologdzieciecy #coachingrodzicielski #jakwychowaczebyniezwariowac #cosiedziejezmoimdzieckiem #sen #sendziecka #mojedzieckobudzisiewnocy #mojedziecko

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s